Trafiłem dziś na stronę blokującą dostęp użytkownikom pewnej przeglądarki. Autor tłumaczył, że nie radził sobie z nią i dlatego też użytkownicy tejże przegladarki mogą się obejść smakiem i conajwyżej zainstalować co innego.
To sytuacja znana sprzed lat. Z tym, że kiedyś to IE był Jedyną Słuszną Przeglądarkątm. Teraz, choć wciąż zdecydowanie króluje w satystykach sytuacja się zmienia- alternatywne przeglądarki (znane też jako SMOK, nie sprawiające webmasterom takich kłopotów zdobywają coraz więcej użytkowników. Czemu? Bo sa wygodniejsze w użyciu, szybsze, bezpieczniejsze. Wśród odwiedzających tego bloga trochę to inaczej wygląda- połowa korzysta z Firefoksa, 30% z IE i 16% z Opery.
Przy czym i tak wysoki odsetek wizyt spod przeglądarki z Redmond jest prawdopodobnie wynikiem kilku moich akcji przynoszących znaczną ilość wejść z wyszukiwarek ;)
My wiemy, że są alternatywy do niebieskiego e. Jednak nie wszyscy o tym wiedzieć muszą, nie wszyscy mają możliwość przesiadki. Nie można tych ludzi lekceważyć i blokować dostępu do strony - nieważne jakiej przeglądarki używają! Czemu tak się tym przejmuję- bo teraz coraz częściej mówi się o standardach, semantyce, dostępności i użyteczności, czyli tym co jest dobre w sieci. Ale okazuje się, że niektórzy do tego źle podchodzą i przechodzą z jednej skrajności w drugą.
Designed for humans first and machines second, microformats are a set of simple, open data formats built upon existing and widely adopted standards.
Ciekawy wpis dotyczący microformats znalazłem na blogu yashke.com
Cieszy mnie, że również w Polsce ta technologia ma szansę na zaistnienie. Choć na chwilę obecną nie ma jeszcze dla nich zastosowania na szeroką skalę, to w najbliższej przyszłości mogą stać się bardzo użytecznym narzędziem.
Microformats jest to bowiem format, a w zasadzie formaty danych dzięki którym możemy w najprostszy sposób kłaść podwaliny sieci semantycznej w swoich witrynach.
Nie są one, na szczęście dla webmasterów żadnym nowym językiem- w praktyce sposób ich implementacji ogrnicza się do delikatnych zmian w kodzie xHTML- głównie poprzez nadawanie odpowiednich class odpowiednim znacznikom.

Choć sama nazwa Microformats może nie być często stosowana, to okazuje się, że technologia ta jest już w pewnych dziedzinachnam znana:
To oczywiście tylko część z wciąż rozwijanej listy microformatów.
Mnie najbardziej zainteresował format hCard, który jest niczym innym jak xHTMLowym odpowiednikiem vCard, czyli wizytówek których używamy na codzień korzystając z poczty elektronicznej, organizerów czy też telefonów komórkowych.
Microformaty umożliwiają w prosty sposob zagnieździć informacje tak, aby można było je łatwo przeparsować na wizytówkę .vcf
Zachęcam do odwiedzenia wiki i propagowanie microformatów, bo naprawdę warto!
W końcu postanowiłem zerwać ze wszechobecnym w moim życiu lenistwem i wybrałem się na wykład pt. "Antologia Webdevelopera" zorganizowany przez revival.pl.
Zainteresowanie było spore- sala zapełniła się po brzegi, część spóżnionych uczestników zmuszona była do ulokowania się na podłodze :)
Prowadzący widać że nie miał obycia jako wykładowca, ale... ja się nie dziwię. W końcu ludzie z branży IT, w tym webdeveloperzy, nie są zbyt wygadani.
W każdym razie poruszono sporo istotnych kwestii dotyczących semantyki, zgodności z przeglądarkami, separacji warstw strony www, itp. W drugiej części miało być również o dostępności i użyteczności... ale nie wytrwałem. Po przerwie udałem się ze sporo grupą ludzi do domu. Oczekiwałem nieco wyższego pozomu merytorycznego, a niestety to co było mówione, mógłbym najwyżej uważać za powtórkę.
W każdym razie inicjatywa bardzo ciekawa dla młodych webdev'ów, a ekipie reival.pl należą się gratulacje za organizację.
... bo do jakiejkolwiek większej nie mam ciągle ochoty. Jakiś czas temu niezbyt spodobał mi się redesign Last.fm. Zbyt podobny był do Facebooka, który z wyglądu po prostu niezbyt mi pasował. Dzisiaj widzę, że tymi samymi śladami idzie Grono.net. Zaczyna mnie to denerwować, jak kiedyś pisałem - korzystam, tam mam większość znajomych których nawet nie mam ochoty szukać np. na n-k. Ale czemu i Grono musi wyglądać jak pobrzydzony Facebook? To jakaś moda web 2.5, czy może raczej w tym wypadku 1.5 bo przez wykorzystanie AJAXa nie tam gdzie trzeba to raczej cofamy się...
Spokojnie, nie mam zamiaru zachwycać się nowym wydaniem GG. Chodzi mi tylko o sposób w jaki to wydanie promują. O ile pamiętam GG autoaktualizacji nie miało, a jakoś trzeba użytkowników przyciągnąć. Co najlepiej więc zrobić? Ustawić w opcjach tak, aby domyślny status po uruchomieniu był taki jak tytuł tego wpisu wraz z linkiem do downloadu.
Banalne prawda? A jakże skuteczne! Przynajmniej wśród przeciętnych użytkowników GG, którzy w ustawienia raczej boją się klikać... Tym sposobem z dnia na dzień widzę na liście swoich kontaktów coraz więcej takich opisów. I przyznam, że sam na początku myślałem że oni się sami chwalą nowym GG, bo nawet tam linka z refem nie było, także to też żaden konkurs... OK, zmanipulowali mną trochę, może i bym pobrał, ale... zaraz, nie działa pod linuksem?
Śmieszne to się zaczyna robić...
Szanowni Państwo, zwracamy się z prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie informacji handlowej (oferty).
Oferta będzie dotyczyła usług biura rachunkowego dla firm mających siedzibę w Warszawie.
Jeśli się Państwo zgadzacie to prosimy o wysłanie e-maila o treści: WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZESŁANIE OFERTY na adres: [...]
U Lexy znalazłem informację o Google Day 2008, który to odbędzie się 29 września w Warszawie, w centrum Expo XXI. Prezentacje, warsztaty i okazja do pogadania z googlersami... Też chcesz tam być? Zarejestruj się, ilość miejsc ograniczona :)
Update: OK, troszkę się pospieszyłem z publikowaniem takich informacji - Reuptake zwrócił mi uwagę, że to impreza dla klientów Google, a rejestracja wcale nie taka otwarta.
Chyba pierwszy raz w życiu windowsowa pomoc okazała się dla mnie... pomocna :) Po spowodowanym moją winą crash`u Opery, pojawił mi się taki komunikat. Ok, może nie to spowodowało błąd, ale fajnie że MS przypomniał mi o aktualizacji, która jakoś mi umknęła.