wuzetes...

Internet wyłącza myślenie

Jakiś czas temu czytałem o tym, jak to korzystanie z wyszukiwarki internetowej wpływa na działanie mózgu. Trzeba przyznać, że wiele w tym artykule jest prawdy; wiadomo, czasy się zmieniają, mózg się adoptuje do innego sposobu pozyskiwania/składowania informacji. Powinienem rzec - fajnie; wszak dobrze wiem jak od wewnątrz działa wyszukiwarka, a to mi bardzo pomaga w efektywnym przeszukiwaniu sieci (sposób w jaki Zwykły Użytkownik (nie)potrafi googlać, to temat na osobny, obszerny wpis... ). Jestem Gość? Nie do końca...

Kliknij, aby czytać dalej...

Mac

Jestem jednym z wielu bloggerów, którzy w pewnym momencie odpuścili Joggerową aktywność (a tym samym blogowanie jako takie). Bez dorabiania żadnej ideologii typu "Jogger schodzi na psy", po prostu człowiek się starzeje i nie ma już tyle czasu / zapału co kiedyś - ledwo go starcza na mikroblogi.

Parę dni temu stała się jednak rzecz, o której muszę tutaj wspomnieć. Mimo, że od dawna nie dodałem żadnego wpisu, to ten blog żyje swoim życiem (przynajmniej wg Google Analytics): niesłabnącą popularnością cieszy się wciąż wpis, w którym opisywałem update Xp'ka do Leoparda oraz uzależnienie od Coca-Coli). W międzyczasie na stałe przekonałem się do Linuksa (który wraz ze zmianą sprzętu wreszcie zaczął k**wa działać :) Darowałem sobie jednak opisywanie jak podrobić makowy interfejs w Gnome, bo to akurat jest bardzo prosta rzecz, poradników pełno. Dla zdesperowanych, na alledrogo można nawet dorwać gotowe, stylizowane distro za 50pln…

Kliknij, aby czytać dalej...

Google Chrome

Wiele mi nie pozostaje, jak przyłączyć się do buzz`u, który wywołała nowa przeglądarka stworzona przez Google - Chrome. Zaskoczenie i zdziwienie. Bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi oddano w nasze ręce całkiem zmyślny program, który mimo iż w wersji beta bardzo dobrze robi to, do czego został stworzony - do współpracy z aplikacjami internetowymi.

Podzielam zdanie Marcina - to (narazie) nie będzie konkurent dla IE / Firefoksa. To może być świetne środowisko do uruchamiania wszelkich RIA, z flagowymi produktami Google na czele. Czyzby wizja systemu operacyjnego w przeglądarce znacznie sie przybliżyła? Widać zupełnie inne podejście do użytkownika - to po prostu działa! Bez ustawiania tysiąca opcji i instalowania pierdyliona dodatków. Nawet sama instalacja przebiegła... aż nazbyt prosto (nie spotkałem się od czasów IE 5.5 i dialerów z takim sposobem odpalenia aplikacji. Pytanie dla tych, którzy testowali - nie mieliście dziwnego wrażenia, gdy nie było żadnego setup.exe do pobrania?). Skąd znamy takie podejście... Apple? IMHO na dzień dzisiejszy Chrome najbardziej przypomina Safari. Proste i szybkie. Naprawdę szybkie :)

Kliknij, aby czytać dalej...

Wydziurkuj mi program...

Karta dziurkowana Przeglądając dziś stronę główną joggera trafiłem na wpis Radka. Uwagę zwróciłem przez tytuł, a dokładnie jego część: FORTRAN. Dzisiaj raczej niewiele osób wie co to jest - to w skrócie mówiąc język programowania z zamierzchłych czasów. Po więcej informacji odsyłam oczywiście do wikipedii. Patrząc na to, JAK i JAKIE obecnie piszemy programy w nowoczesnych, wysokopoziomowych językach, aż zadziwiające jest, jak to wyglądało kiedyś. U mnie uśmiech wywołuje zamglone dość wspomnienie magnetofonu z Atari... A co powiedzieć o kartach dziurkowanych, takich jak ta na zdjęciu (swoją drogą bardzo przypomina kupon lotto)? Dzisiaj taką dostałem (pzdr. Czarek) - nie sposób o bardziej nerdową zakładkę do książki :-)

Kliknij, aby czytać dalej...

Aktywizujmy blogosferę

Swego czasu mieliśmy dyskusję na temat nudy w polskiej blogosferze. I faktycznie, przeglądam wiele polskich blogów i czasem odnoszę wrażenie, iż wieje nudą. Celowo napisałem wrażenie - bo jeśli przyjrzymy się bliżej to znaleźć można prawdziwe perełki, o których istnieniu jednak niewiele osób wie.

Z tego też powodu blogi wyglądają na samotne, odludnione wysepki w sieciowym oceanie. Interesujące, dobrze napisane ale bez aktywnych czytelników - choć statystyki odnotują ileś odwiedzin, a brak komentarzy demotywuje. Warto więc czasem włożyć odrobinę trudu i dać autorowi znać, że interesuje nas to co on pisze - a nie tylko odznaczyć post w czytniku jako przeczytany. Wprawdzie dobrze byłoby, gdyby komentarz coś wnosił do tematu, ale z drugiej strony myślę, że czasem użycie tych niezbyt kreatywnych pokroju "dobry artykuł, czekam na dalszy ciąg", "Świetna sprawa, dzięki" jest uzasadnione". Oczywiście nie można przesadzać i komciów używać jako obiegowej waluty, jak na onecie ;)

Kliknij, aby czytać dalej...

code & design - wzs ©
Engine powered by Jogger