BlogDay już dziś, czyli czas na 5 blogów, które w jakiś sposób zasługują na to, aby właśnie dziś je wyróżnić. Wiadomo, wybór jak zawsze trudny, zwłaszcza po sporych czystkach w czytniku RSS. Swoją drogą, wbrew niektórym opiniom to bardzo fajna inicjatywa - choćby dziś, dzięki BD znalazłem kilka naprawdę interesujących zakątków internetu, do których w inny sposób pewnie nigdy bym nie trafił. Może by tak częściej linkować
Każdy, kto poważnie zajmuje się projektowaniem stron www staje w pewnym momencie przed nie lada wyzwaniem. Mamy piękny design pociętą do idealnie czystego kodu html/css, w naszej przeglądarce wszystko wygląda perfekcyjnie...
Właśnie... Zbliżamy się do sedna - w naszej przeglądarce wszystko jest OK. Potem każdy szanujący się webmaster sprawdzi jak strona wygada pod innymi konfiguracjami system operacyjny + przeglądarka. Punkt krytyczny całej pracy... O ile jesteśmy dobrzy w tym co robimy, ilość włosów wyrywanych z głowy możemy zminimalizować - z czasem pisze się taki kod, że czasem zadziała od razu nawet na Internet Explorerze. Ewentualnie parę minut kombinowania i po zastosowaniu standardowych rozwiązań (praktyka wskazuje, że IE choć ograniczony, to tak naprawdę drażni nas dosłownie kilkoma bugami, które obecnie naprawdę stosunkowo łatwo i szybko można poprawić) zamkniętych w komentarze warunkowe (hackom mówimy NIE) i wydawałoby się, że problem z głowy.
Rozleniwiłem się - widać u mnie ewidentnie wakacyjną przerwę w blogowaniu. Parę razy zbieralem się, żeby coś napisać, ale jak widać nic z tego nie wyszło. Dopiero skumulowana złość, którą trzeba przelać na bloga zmusiła mnie do napisania.
A o co się tak zezłościłem? O pieniądze oczywiście. Dokładniej o pieniądze zmarnowane i wyłudzone przez domeny.pl. Wpis, jak już napisałem ma na celu przelanie mojej złości, oraz zawiśnięcie w Google ku przestrodze dla tych, którzy mają głupi pomysł, jakim jest wiązanie się w jakikolwiek sposób ze wspomnianą firmą. Wprawdzie wiele już na ten temat napisano, ale dołożyć nigdy nie zaszkodzi ;)
... bo do jakiejkolwiek większej nie mam ciągle ochoty. Jakiś czas temu niezbyt spodobał mi się redesign Last.fm. Zbyt podobny był do Facebooka, który z wyglądu po prostu niezbyt mi pasował. Dzisiaj widzę, że tymi samymi śladami idzie Grono.net. Zaczyna mnie to denerwować, jak kiedyś pisałem - korzystam, tam mam większość znajomych których nawet nie mam ochoty szukać np. na n-k. Ale czemu i Grono musi wyglądać jak pobrzydzony Facebook? To jakaś moda web 2.5, czy może raczej w tym wypadku 1.5 bo przez wykorzystanie AJAXa nie tam gdzie trzeba to raczej cofamy się...
Spokojnie, nie mam zamiaru zachwycać się nowym wydaniem GG. Chodzi mi tylko o sposób w jaki to wydanie promują. O ile pamiętam GG autoaktualizacji nie miało, a jakoś trzeba użytkowników przyciągnąć. Co najlepiej więc zrobić? Ustawić w opcjach tak, aby domyślny status po uruchomieniu był taki jak tytuł tego wpisu wraz z linkiem do downloadu.
Banalne prawda? A jakże skuteczne! Przynajmniej wśród przeciętnych użytkowników GG, którzy w ustawienia raczej boją się klikać... Tym sposobem z dnia na dzień widzę na liście swoich kontaktów coraz więcej takich opisów. I przyznam, że sam na początku myślałem że oni się sami chwalą nowym GG, bo nawet tam linka z refem nie było, także to też żaden konkurs... OK, zmanipulowali mną trochę, może i bym pobrał, ale... zaraz, nie działa pod linuksem?
Śmieszne to się zaczyna robić...
Szanowni Państwo, zwracamy się z prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie informacji handlowej (oferty).
Oferta będzie dotyczyła usług biura rachunkowego dla firm mających siedzibę w Warszawie.
Jeśli się Państwo zgadzacie to prosimy o wysłanie e-maila o treści: WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZESŁANIE OFERTY na adres: [...]
U Lexy znalazłem informację o Google Day 2008, który to odbędzie się 29 września w Warszawie, w centrum Expo XXI. Prezentacje, warsztaty i okazja do pogadania z googlersami... Też chcesz tam być? Zarejestruj się, ilość miejsc ograniczona :)
Update: OK, troszkę się pospieszyłem z publikowaniem takich informacji - Reuptake zwrócił mi uwagę, że to impreza dla klientów Google, a rejestracja wcale nie taka otwarta.
Chyba pierwszy raz w życiu windowsowa pomoc okazała się dla mnie... pomocna :) Po spowodowanym moją winą crash`u Opery, pojawił mi się taki komunikat. Ok, może nie to spowodowało błąd, ale fajnie że MS przypomniał mi o aktualizacji, która jakoś mi umknęła.