Przeglądając dziś stronę główną joggera trafiłem na wpis Radka. Uwagę zwróciłem przez tytuł, a dokładnie jego część: FORTRAN. Dzisiaj raczej niewiele osób wie co to jest - to w skrócie mówiąc język programowania z zamierzchłych czasów. Po więcej informacji odsyłam oczywiście do wikipedii. Patrząc na to, JAK i JAKIE obecnie piszemy programy w nowoczesnych, wysokopoziomowych językach, aż zadziwiające jest, jak to wyglądało kiedyś. U mnie uśmiech wywołuje zamglone dość wspomnienie magnetofonu z Atari... A co powiedzieć o kartach dziurkowanych, takich jak ta na zdjęciu (swoją drogą bardzo przypomina kupon lotto)? Dzisiaj taką dostałem (pzdr. Czarek) - nie sposób o bardziej nerdową zakładkę do książki :-)
Niewiele piszę, potwierdza się chyba teoria wysnuta przez wielu bloggerów, że praca/nauka/inne obowiązki potrafią zniszczyć zapał do blogowania. A może to tylko lenistwo - w końcu o wiele łatwiej jest, zgodnie z obecną modą, przez komunikator rzucić krótką wypowiedź na blipa bądź Twittera
A czymże to tak pilnie się zajmuję, że zaniedbałem tego bloga? W dalszym ciągu studiuję, a po godzinach opracowuję plan podbicia świata :) A tak zupełnie serio, tworzę powoli kilka większych webowych projektów jak i sporo, z punktu widzenia zwykłego uzytkownika, niewiele wartych stron www.
Trochę dziś zaspałem z tym wpisem, ale to zupełnie nie szkodzi, bo temat poruszyłem już w zeszłym miesiącu. Marcin jak obiecał, tak zrobił i mamy prostą akcję, zachęcającą do linkowania. Szkoda tylko, że o niej samej więcej można znaleźć właśnie na róznych blogach niż na niej samej, ale... skoro wszyscy i tak linkują :) 
Oby tylko nie skończyło się to wszystko na jednorazowym wklejeniu buttona i zapomnieniu. Dużo blogów temat podłapało, także jest szansa, nie zmarnujmy jej.
P.S. A jeszcze tak przy okazji linkowania - poza tym naturalnym linkowaniem, to ostatnio zainteresowałem się (wreszcie!) także innym rodzajem linkowania. Jakim? O tym poczytacie wkótce w dziale SEO
... bo do jakiejkolwiek większej nie mam ciągle ochoty. Jakiś czas temu niezbyt spodobał mi się redesign Last.fm. Zbyt podobny był do Facebooka, który z wyglądu po prostu niezbyt mi pasował. Dzisiaj widzę, że tymi samymi śladami idzie Grono.net. Zaczyna mnie to denerwować, jak kiedyś pisałem - korzystam, tam mam większość znajomych których nawet nie mam ochoty szukać np. na n-k. Ale czemu i Grono musi wyglądać jak pobrzydzony Facebook? To jakaś moda web 2.5, czy może raczej w tym wypadku 1.5 bo przez wykorzystanie AJAXa nie tam gdzie trzeba to raczej cofamy się...
Spokojnie, nie mam zamiaru zachwycać się nowym wydaniem GG. Chodzi mi tylko o sposób w jaki to wydanie promują. O ile pamiętam GG autoaktualizacji nie miało, a jakoś trzeba użytkowników przyciągnąć. Co najlepiej więc zrobić? Ustawić w opcjach tak, aby domyślny status po uruchomieniu był taki jak tytuł tego wpisu wraz z linkiem do downloadu.
Banalne prawda? A jakże skuteczne! Przynajmniej wśród przeciętnych użytkowników GG, którzy w ustawienia raczej boją się klikać... Tym sposobem z dnia na dzień widzę na liście swoich kontaktów coraz więcej takich opisów. I przyznam, że sam na początku myślałem że oni się sami chwalą nowym GG, bo nawet tam linka z refem nie było, także to też żaden konkurs... OK, zmanipulowali mną trochę, może i bym pobrał, ale... zaraz, nie działa pod linuksem?
Śmieszne to się zaczyna robić...
Szanowni Państwo, zwracamy się z prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie informacji handlowej (oferty).
Oferta będzie dotyczyła usług biura rachunkowego dla firm mających siedzibę w Warszawie.
Jeśli się Państwo zgadzacie to prosimy o wysłanie e-maila o treści: WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZESŁANIE OFERTY na adres: [...]
U Lexy znalazłem informację o Google Day 2008, który to odbędzie się 29 września w Warszawie, w centrum Expo XXI. Prezentacje, warsztaty i okazja do pogadania z googlersami... Też chcesz tam być? Zarejestruj się, ilość miejsc ograniczona :)
Update: OK, troszkę się pospieszyłem z publikowaniem takich informacji - Reuptake zwrócił mi uwagę, że to impreza dla klientów Google, a rejestracja wcale nie taka otwarta.
Chyba pierwszy raz w życiu windowsowa pomoc okazała się dla mnie... pomocna :) Po spowodowanym moją winą crash`u Opery, pojawił mi się taki komunikat. Ok, może nie to spowodowało błąd, ale fajnie że MS przypomniał mi o aktualizacji, która jakoś mi umknęła.