Swego czasu mieliśmy dyskusję na temat nudy w polskiej blogosferze. I faktycznie, przeglądam wiele polskich blogów i czasem odnoszę wrażenie, iż wieje nudą. Celowo napisałem wrażenie - bo jeśli przyjrzymy się bliżej to znaleźć można prawdziwe perełki, o których istnieniu jednak niewiele osób wie.
Z tego też powodu blogi wyglądają na samotne, odludnione wysepki w sieciowym oceanie. Interesujące, dobrze napisane ale bez aktywnych czytelników - choć statystyki odnotują ileś odwiedzin, a brak komentarzy demotywuje. Warto więc czasem włożyć odrobinę trudu i dać autorowi znać, że interesuje nas to co on pisze - a nie tylko odznaczyć post w czytniku jako przeczytany. Wprawdzie dobrze byłoby, gdyby komentarz coś wnosił do tematu, ale z drugiej strony myślę, że czasem użycie tych niezbyt kreatywnych pokroju "dobry artykuł, czekam na dalszy ciąg", "Świetna sprawa, dzięki" jest uzasadnione". Oczywiście nie można przesadzać i komciów używać jako obiegowej waluty, jak na onecie ;)
Kodowanie, w odróżnieniu od programowania, jest rzemiosłem. Szkoda tylko, że nie każdy rzemieślnik dobrze zna swój fach... zwłaszcza jeśli chodzi o kodowanie w języku powszechnie uznanym za prosty i łatwy do opanowania, jakim jest PHP.
Sam od niedawna dopiero zacząłem poznawać wszelkie smaczki związane z programowaniem (jednak studia na coś się przydają...). Podobnie jak przy projektowaniu stron www - o wielu drobnych, ale istotnych szczegółach dowiadujesz się po długim czasie praktyki...
... bo do jakiejkolwiek większej nie mam ciągle ochoty. Jakiś czas temu niezbyt spodobał mi się redesign Last.fm. Zbyt podobny był do Facebooka, który z wyglądu po prostu niezbyt mi pasował. Dzisiaj widzę, że tymi samymi śladami idzie Grono.net. Zaczyna mnie to denerwować, jak kiedyś pisałem - korzystam, tam mam większość znajomych których nawet nie mam ochoty szukać np. na n-k. Ale czemu i Grono musi wyglądać jak pobrzydzony Facebook? To jakaś moda web 2.5, czy może raczej w tym wypadku 1.5 bo przez wykorzystanie AJAXa nie tam gdzie trzeba to raczej cofamy się...
Spokojnie, nie mam zamiaru zachwycać się nowym wydaniem GG. Chodzi mi tylko o sposób w jaki to wydanie promują. O ile pamiętam GG autoaktualizacji nie miało, a jakoś trzeba użytkowników przyciągnąć. Co najlepiej więc zrobić? Ustawić w opcjach tak, aby domyślny status po uruchomieniu był taki jak tytuł tego wpisu wraz z linkiem do downloadu.
Banalne prawda? A jakże skuteczne! Przynajmniej wśród przeciętnych użytkowników GG, którzy w ustawienia raczej boją się klikać... Tym sposobem z dnia na dzień widzę na liście swoich kontaktów coraz więcej takich opisów. I przyznam, że sam na początku myślałem że oni się sami chwalą nowym GG, bo nawet tam linka z refem nie było, także to też żaden konkurs... OK, zmanipulowali mną trochę, może i bym pobrał, ale... zaraz, nie działa pod linuksem?
Śmieszne to się zaczyna robić...
Szanowni Państwo, zwracamy się z prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie informacji handlowej (oferty).
Oferta będzie dotyczyła usług biura rachunkowego dla firm mających siedzibę w Warszawie.
Jeśli się Państwo zgadzacie to prosimy o wysłanie e-maila o treści: WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZESŁANIE OFERTY na adres: [...]
U Lexy znalazłem informację o Google Day 2008, który to odbędzie się 29 września w Warszawie, w centrum Expo XXI. Prezentacje, warsztaty i okazja do pogadania z googlersami... Też chcesz tam być? Zarejestruj się, ilość miejsc ograniczona :)
Update: OK, troszkę się pospieszyłem z publikowaniem takich informacji - Reuptake zwrócił mi uwagę, że to impreza dla klientów Google, a rejestracja wcale nie taka otwarta.
Chyba pierwszy raz w życiu windowsowa pomoc okazała się dla mnie... pomocna :) Po spowodowanym moją winą crash`u Opery, pojawił mi się taki komunikat. Ok, może nie to spowodowało błąd, ale fajnie że MS przypomniał mi o aktualizacji, która jakoś mi umknęła.