wuzetes...

Safari i zmiany w Operze

Safari browser O tym już wszyscy wiedzą - mamy Safari dla Windows Ale niektórym, np. mi nie dane było póki co używanie tej przeglądarki. Po prostu wykrzaczała się przy starcie. Innych błędów nie pamiętam, za wszystkie bardzo żał... ekhm. W każdym razie coś dziwnego kazało mi nie usuwać Safari, a mało tego- zgodzić się na aktualizację (Opero! Kiedy Ty sie tego dorobisz?) I tutaj plus dla Apple, bo wresja 3.02 w końcu działa. I to na tyle szybko, aby przejąć tytuł Najszybszej Przeglądarki TM. Jest parę elementów, na które zwróciłem uwagę: emulowanie kontrolek systemowych Mac OS`a (śliczne), wygładzanie czcionek (trzeba się chyba przyzwyczaić) i kilka drobnostek w dziedzinie usability.

Kliknij, aby czytać dalej...

Seks & problem z Google Reader

Google coś chyba kombinuje ze swoim Readerem, swoją drogą świetnym narzędziem. Po czym taki wniosek? Wczoraj na własnej skórze doświadczyłem jakiegoś zatoru w GR. Jak zawsze, główna część mojego śniadania to przeglądanie feedów. (jestem blogoholikiem?) Sporo subskrypuję i czasem to czytanie przeciąga się do obiadu nawet :) A dzisiaj nic. Dopiero koło 15, jak czas odejść od komputera, wyskoczyło 30 nowych wiadomości :/
Kto jak kto, ale Google problemów z wydajnością nie powinno mieć. Stąd też prosty wniosek, iż coś się dzieje i możemy liczyć na niespodzianki. Hazan też o tym wspomniał

Kliknij, aby czytać dalej...

Dyskryminacja

Trafiłem dziś na stronę blokującą dostęp użytkownikom pewnej przeglądarki. Autor tłumaczył, że nie radził sobie z nią i dlatego też użytkownicy tejże przegladarki mogą się obejść smakiem i conajwyżej zainstalować co innego.

To sytuacja znana sprzed lat. Z tym, że kiedyś to IE był Jedyną Słuszną Przeglądarkątm. Teraz, choć wciąż zdecydowanie króluje w satystykach sytuacja się zmienia- alternatywne przeglądarki (znane też jako SMOK, nie sprawiające webmasterom takich kłopotów zdobywają coraz więcej użytkowników. Czemu? Bo sa wygodniejsze w użyciu, szybsze, bezpieczniejsze. Wśród odwiedzających tego bloga trochę to inaczej wygląda- połowa korzysta z Firefoksa, 30% z IE i 16% z Opery.
Przy czym i tak wysoki odsetek wizyt spod przeglądarki z Redmond jest prawdopodobnie wynikiem kilku moich akcji przynoszących znaczną ilość wejść z wyszukiwarek ;)

My wiemy, że są alternatywy do niebieskiego e. Jednak nie wszyscy o tym wiedzieć muszą, nie wszyscy mają możliwość przesiadki. Nie można tych ludzi lekceważyć i blokować dostępu do strony - nieważne jakiej przeglądarki używają! Czemu tak się tym przejmuję- bo teraz coraz częściej mówi się o standardach, semantyce, dostępności i użyteczności, czyli tym co jest dobre w sieci. Ale okazuje się, że niektórzy do tego źle podchodzą i przechodzą z jednej skrajności w drugą.

Kliknij, aby czytać dalej...

code & design - wzs ©
Engine powered by Jogger