wuzetes...

Linux - nie, ku**a, dziękuje...

Tyle się mówi, jaki to Linux dobry, a jednocześnie prosty w obsłudze i instalacji.
Tyle się mówi, że sam, wchodząc powoli na dobrą drogę, zdecydowałem się zainstalować Ubuntu na stałe na moim komputerze, zaraz obok Windowsa.
Wszak dzięki zacnej inicjatywie płytka (a nawet kilka płytek) ze świeżutkim Ubuntu przyleciała prosto na moje biurko aż z Holandii- zupełnie za darmo! Coś pięknego...

Pierwszy kontakt z wersją Live! jak najbardziej pozytywny.
Wszystkie instrukcje odnosnie instalacji Linuxa w zgodzie z WinXP przeczytane. Wydzielone wolne miejsce na partycje linuxowe, backupy z windy tak na wszelki wypadek zrobione...
Klikam zgodnie z instrukcją dwukrotnie ikonkę Install. Wykonuję wszystkie czynnosci o które prosi instalator (nie ma ich zbyt wiele), czekam cierpliwie.
Ooo już? Tak szybko?! Wyciągam grzecznie płytkę, reset... czekam....

Do ku**y nędzy GRUB error, ku**a, 25!!!

I to ma być ta wasza, ku**a bajecznie prosta instalacja? I to ma być, ku**a, linux for human beings? To już drugi raz z Ubuntu! A i Mandriva kiedyś podobnie mnie wku**iła- tylko że wtedy akurat LiLo odmówił współpracy...
I jak ja mam przejść zupełnie na OpenSource, skoro przez banalną instalację podobno najprzyjaźniejszej dla ZU dystrybucji Linuxa za każdym razem muszę konczyć reinstalką WinXP?
Na moje szczęście kilka dni wcześniej na wykopie znalazłem nLite i nim się trochę bawiełem, wszystkie zakładki, ustawienia, kontakty itp albo online, albo w backup`ach - gdyby nie to chyba bym zwariował...

 

Co ciekawsze za pierwszym razem gdy spotkałem się z tym problemem, najprzyjaźniejsza linxowa community na forach albo sama nie wiedziała ocb, albo się śmiali z nooba co nie umie zainstalować Ubuntu oczywiscie temat okrywając milczeniem...

Jak narazie chyba podziękuje za Linuxa. Jak mi przejdzie będę dalej próbował- nalepiłem na obudowie nalepkę Ubuntu i chciałbym go również mieć w srodku
Jak się nie uda za 3cim razem, nalepkę zerwę, spalę a na jej miejscu wygraweruj logo M$

Sfrustrowany po bojach z Linuxem oraz instalką i konfiguracją Windowsa widzę tylko jedną zaletę całej tej sytuacji - komputer odsyfiony na nowy rok...

Zanim zaczniesz trollować w komentarzach, wiedz że problem, jak się okazało ze sprzętem został rozwiązany, linuksa mam i używam. Ale jeśli umiesz zainstalować Ubuntu na lodówce, kosiarce etc. iprzy okazji wiesz jak rozwiązać wspominany problem z GRUBem - pisz śmiało.

Komentarze:

  • Open Solaris -wizyt listonoszki ciąg dalszy

    Jeśli odwiedzasz mojego jogga w miarę regularnie, pewnie zauwazyłeś, że zdarza mi się od czasu do czasu wspomnieć o tym, co gdzie w sieci można za darmo zamówić. A szczezególnie upodobałem sobie różne systemy operacyjne z dostawą grat[...]

  • Tak btw.. jak Ci sie bootloader (grub, lilo) spierdzieli i chcesz wrocic do windowsa, a masz go gdzies na dysku, to po prostu odpalasz z plyty XP’ka, naciskasz R, zeby sie dostac do odzyskiwania systemu (czy jak to sie tam zwalo) i wpisujesz zacna komende fixmbr.

    ;-)

    I bajdelej, wbrew pozorom i temu co mowia, to linux nie jest az taki fajny ;)

  • Uroczy wpis :]

    Fakt, faktem — linuks jest okropny. Ja tam bym został przy MS Win (gdybym miał).

    ps1. afair dosowe polecenie format ma opcję mbr … o fixmbr nie wiedziałem, pewnie dlatego że rzadko widuję windows.

    ps2. czy to aż taki problem zrobić kopię tablicy partycji ? sfdisk jak znalazł.

    dopiska: jeśli chodzi o DOS, to chyba było to polecenie fdisk a nie format ;>

  • All you have to do is go into your CMOS setting in your bios. Make sure all of your hard drives are set to manual (or user) and to LBA mode. Ohh, and make sure your the third boot device, after floppy and cd-rom is your primary HD on your master line. It could have been changed one way or the other.

    that’s all

  • To Ci się pojawia przed menu wyboru systemu czy po wybraniu w nim Ubuntu ?

  • Instalowałeś z LiveCD?
    LiveCD ssie pauke (pod wieloma waględami)!

  • „Linuxa chwalicie – Windowsa nie znacie”

    Na przyszłość, aby nie reinstalować Windowsa po wpadce z boot managerem polecam zapoznać się z komendą DOS’ową „fdisk /mbr” (a jak dyskietki startowej się nie posiada to warto błąd ten naprawić). Ewentualnie, zazwyczaj można jeszcze raz boot managera zainstalować z poziomu instalacji danej dystrybucji.

    A Ubuntu… Dbam o swoje zdrowie psychiczne ;]

  • No właśnie również próbowałem skorzystać ze wspomnianego fixmbr w odzyskiwaniu systemu. I właśnie to mnie martwi że to nie poskutkowało.
    @zal „A Ubuntu… Dbam o swoje zdrowie psychiczne ;]”
    Czyli co mam np. Gentoo instalować? ;)

    @omg „LiveCD ssie pauke”
    Też tak zaczynam powoli myśleć

    Wniosek ze wszystkiego taki, że ja zostaje przy Windowsie.
    Bo w sumie poza legalnością i chęcią poznania nowego nie mam większych przesłanek co do linuxa.

    A na blogu będę opisywał jak żyć zgodnie z Windows :)

  • WZS: Ostatnio znajomy wpadł na genialny pomysł – kupi sobie laptopa bez systemu i zainstaluje na nim swojego pierwszego Linuksa w życiu.

    Mimo, że – jeśli już chciał Linuksa – namawiałam go do czegoś prostszego [np. Slackware na początek], wybrał Gentoo. Ostrzegałam go, że może sobie nie poradzić, bo to Gentoo, bo to laptop, a jak wiadomo, laptopy bywają dziwne.

    Wiesz, że mu się za [prawie] pierwszym razem udało? I to praktycznie bez żadnych podpowiedzi. Podczas pierwszej próby uruchomienia zauważył tylko, że nie wkompilował w kernel obsługi SCSI i mu system nie chciał wystartować, ale szybko to naprawił.

    Jak widać – dla chcącego nic trudnego. A dla niechcącego? Niech lepiej zostanie przy tym, co zna i lubi.

  • Wygraweruj sobie MS na czole, chociaż nie, czekaj — przecież pokazałeś powyżej, że na Windowsie także się nie znasz (reinstalacja za każdym razem? ROTFLMAO!), więc lepiej wygraweruj tam sobie ,,ignorant plujący kwasem’‘. Ja rozumiem, że możesz być sfrustrowany, ale Ubuntu to system dla ludzi, a nie totalnych laików. Windowsa pewnie też nie umiesz skonfigurować, tylko on jest po prostu bardziej tolerancyjny pod względem wbicia się na dysk (w trybie ,,mbr mój albo wypad z baru’‘). Pierwsza strona gógli dla frazy grub error 25 daje garść rozwiązań, ale pewnie gógle też są przeciwko Tobie. Jedyne czego mogę Ci życzyć to jakiś profesjonalista, który zrobi (odwali) te trudniejsze części za Ciebie.

    Sam używam linuksa od kilku miesięcy, przestawiłem się równolegle z moją dziewczyną. Obojgu nam wystarcza pomoc (a właściwie przeszukiwanie for, jakoś obyło się bez postowania) dostarczana przez community. Może dlatego, że preferujemy ruszanie głową zamiast ustami. Czego sobie i państwu życzę.

  • @i0cus:
    Akurat jestem w kwesti Linuxa laikiem, ale nie wiem skąd masz informacje na temat mojej niewiedzy w zakresie windowsa.
    Jak wcześniej pisałem fixmbr nie poskutkował- może podzielisz się ze mną tą tajemną wiedzą? Bo ja więcej pomysłów nie mam.

    Faktycznie, za pierwszym razem „po prostu”, z marszu zainstalowałem Ubuntu. Nie udało się? Trudno, ok moja wina coś źle zrobiłem, czegoś nie przeczytałem… Dlatego następny raz próbowałem po 2 miesiącach, po zapoznaniu się z garścią rozwiązań z googli…

    Z tym że pierwszy wynik dla zapytania grub error 25 w Polsce to nie inaczej niż mój post na jednym z forów liunksowych, który akurat wiele mi nie pomógł.

    Wyniki światowe owszem, również przeglądałem z tym że angielski strict techniczny kiepsko mi idzie, a co za tym idzie jedno źle zrozumiane sformułowanie, zjebana instalacja. Shit happens.

    @kaśka
    „Jak widać – dla chcącego nic trudnego. A dla niechcącego?”

    W tym cały problem że jestem chcący. Gdyby mi się nie chciało to bym nawet nie próbował podchodzić do innych OS`ów.
    Tylko w społecznościach linuxowych tyle się mówi, aby przekonać właśnie ZU do otwartych systemów, ale jak ma to się stać, skoro nawet taki ja (i tu się nie mogę przez wrodzoną skromność ;) zgodzić z i0cusiem, bo laikiem komputerowym zdecydowanie nie jestem)

    A dziś prawdopodobnie dostanie się w moje łapki zupełnie nowy, czyściutki dysk.
    Zrobię malutką podmiankę, i na nim będę walczył z linuxem. Tym razem bez obaw.

  • Bo jeśli fixmbr nie pomaga, to znaczy że ,,zniszczenia’‘ nie ograniczyły sie do master boot record, ergo miałeś partycje robione przez instalator windowsa/jakieś inne egzotyczne i grub/linux je sFUBARował, albo nieumiejętnie użyłeś linuksowego partycjonera i sam je zwarzyłeś. Tak czy inaczej nie miałem w swojej historii podobnego przypadku (poza reinstalacją windowsa na nowym dysku dla niego przeznaczonym, gdzie to instalator xp sp2 wysypał mi dwa razy przyciętą na miarę partycję, ale to moja wina była, zapomniałem o jednym switchu w fdisku). Przykre, ale z errorem 25 zwykle idzie odpowiedź ,,sypnięty dysk, sprawdź inny’‘. Prawda jest taka, że z hadekami trzeba ostrożnie jak z jajkami, zwłaszcza gdy jakieś cenne dane tam leżą. Następnym razem w razie padu odpalasz live cd (może być knoppix jakiś), na nim internet i szukasz rozwiązania. W razie niewypału przynajmniej spróbujesz zrobić backup ważniejszych danych z partycji systemowej, jeśli takie Ci zostały (czyli nie padła tablica).

    Ja mam oddzielny dysk (część) na windowsa, oddzielny na linuksa. Linux – master+grub, windows – slave, grub przechodzi na niego chainloaderem, rootnoverify, a wcześniej zmiana hdX dla windowsa. I działa. Windowsa instaluję raz, przechodzę pod linuksa, robię zrzut systemowej (partimage, możę być dd, jeśli zripujesz puste bloki, żeby nie zajmowały miejsca w obrazie) i jest spokój. Prawie jak Norton Ghost, tylko że za darmo. ;) Jest tylko jeden problem: instaluję windowsa na slave z odpiętym masterem, którego podpinam dopiero później, ale już na stałe (reinstalacja jednorazowa), no i windowsiany wpis do gruba ręcznie.

    Tak czy tak gratuluję, że się nie poddajesz. ;)

  • Haha… to teraz mi ładnie napisałeś :)

    Ale spokojnie… pogooglam sobie wszak google bardzo lubię wbrew pozorom.

    A i tym samym moje postanowienie noworoczne jednak się pojawi- zainstalować Ubuntu! (i głowę dam uciąć, że jest na to jakś prosty sposób)

  • „I to ma być ta wasza, ku**a bajecznie prosta instalacja? I to ma być, ku**a, linux for human beings?”
    Idź ponarzekać do producentów płyt głównych którzy nie udostępniają dokumentacji do swoich kontrolerów dysków.
    Jaką masz płytę główną i dysk? Masz jakiegoś RAIDa albo inne dziwadła?

  • Seagate ST380011A 80GB i ECS K7S5A- żadne wymysły ani dziwactwa. Doś wiekowy sprzęt.
    A czy to ma jakieś większe znaczenie?

  • @wzs:

    Odnośnie Ubuntu to sugerowałem jedynie, że nie jest to aż tak przyjemna dystrybucja jakby się mogło wydawać :] Ale opinie tego typu mają zazwyczaj związek z upodobaniami – ja np. najmniej problemów miałem ze Slackiem :]

  • A ja z Xubuntu. Albo z Kubuntu, ale nie znoszę KDE. Ubuntu tak bardzo się stara, że mu czasem nie wychodzi. ;)

  • U mnie instalator windows powoduje za każdym razem reboot komputera w pewnym momencie (jeszcze w trybie tekstowym) – niestety, nie ma cudów, zawsze są te paskudne minusy.

    Tak czy owak jednak wolę Linuksa (a ubuntu obsysa).

  • Troche mi tu brakuje guzika „przestan sledzic”, albo slepy jestem ;)

  • Zasadniczo mam jeszcze Mandrive pod ręką... Ale z nią też były problemy więc zaczynam podejrzewać że to coś z dyskiem nie tak.

    Z tym że Windows jaoś nigdy nie protestuje, mało tego działa wyjątkowo sprawnie, szybko i stabilnie… W sumie mółbym przy nim zostać ale chcę spróbować czegoś nowego :)

    @szejker – sorry dziś coś dłubałem przy layoucie więc może gdzieś go wcięło… Ale zaraz naprawimy :)
    Póki co zawsze możesz u siebie na joggerze wyłączyć :)

  • Eee… Poddaję się.
    Możę się po prostu do tego nie nadaję- dziś wsadziłem czyściutki dysk do komputera, instalacja… po reboocie nawet OS’a nie wykryło.

    A może sięgnę po inne dystrybucje, przede wszystkim bez zadnego odpalania w trybie live!, może inny komputer? W każdym razie na ten miesiąc to chyba koniec z linuxem.

  • Dystrybucji masz do wyboru, do koloru.

  • A z czystym dyskiem akurat możesz zrobić test krzyżowy. Polecam dla pewności (jeśli możesz ściągnąć albo pożyczyć) Kubuntu/Xubuntu. Mnie sprawiają mniej problemów od Ubuntu, a że instalują się w <kwadrans, to akurat w sam raz na szybki test. Problem jedynie ze sprowadzeniem i wypaleniem obrazu.

    Anyway współczuję i życzę powodzenia.

  • Kubuntu siedzi na zupełnie innym, pożyczonym od brata dysku. Instalacja poszła bezproblemowo, czyli prawdopodobnie wina leżała po stronie mojego dysku (‘który jednak nie odmawia windowsowi, czyli aż tak do końca zły nie jest’)

    Teraz tylko pozostała kwestia skonfigurowania sieci- bo czymże jest linux bez sieci?
    Tu też póki co nie jest kolorowo, ale… nie poddam się :)

  • Zabawny jestes ….kup sobie nalepke bmw i naklej na kluczyki , moze rano obudzisz sie w samochodzie :P

    od wielu lat produktow M$ uzywam tylko w pracy , mojego 2G pena informatyk w pracy nie uzdatnil do xp bo …..ponoc twinmos nie dziala dobrze (LOL-ujawnila sie blyskotliwosc wielbicieli jedynej slusznej drogi :P)
    ostatnio kupilem nowy serwer do domu i kumpel informatyk po kilku godzinach sie poddal i powiedzial ze xp nie bedzie na sterach z plyty wydawal dzwieku …moze vista bedzie (LOL ...knoppix wystartowal z dzwiekiem nawet nie wiedzialem kiedy)

    narzekasz chlopcze na wlasna nieudolnosc ….system to tylko narzedzie
    zainstaluj sobie powloke w stylu kde , wstaw ikonki z ubuntu i zostaw nalepke na obudowie – koledzy i tak beda cie podziwiac za to jak bardzo upodobniles tego „brzydkiego” ubuntu do „normalnego systemu” , a ty bedziesz administrowal jak do tej pory ….nieudolnie bo bezwolnie

    Pozdr

  • Z tą nalepką to się czepiacie ;)
    Jak już mam „udawać” inny system to zresztą wolę Mac OS`a...
    A co do tej całej sprawy linuxowej to poczytaj komentarze, moze zauważysz lekką odmianę mojego podejści.
    Gwoli jasności- obecnie linuxa nie posiadam. Nie polubił się z obecnym dyskiem i tyle. Bo na dobrym to nawet JA umiem zainstalować :)

  • Bo na kazdym sie da jesli da sie inny system zainstalowac …tylko trzeba umiec a z ta wiedza to sie nikt nie urodzil

  • Linuks buja jajniki

  • nikt wazny 07 maja 2007 16:31

    Witam. Niewiem naprawde w czym Ty masz problem, pracowalem w serwisie komputerowym zainstalowalem okolo 60 razy tego samego ubuntu na roznych konfiguracjach sprzetowych z ta sama plytka po zmianie pracy jako inforamtyk w jednej z firm zainstalowalem go na ok 40 kompach i wszedzie bez problemu ewentualnie pozniej jakies sterowniki. Podsumowujac ok 100 instalacji ubuntu z tej samej plytki w firmie kompy nadal dzialaja od pierwszej instalacji a bylo to juz dawno temu, i pewnie bym nadal instalowal z tej samej pltki ale sie niestety zurzyla. Oczywiiscie po instalacji aktualizacja systemu.

  • Problem może leżeć w ustawieniach dysku twardego w biosie.
    Miałem podobny problem z linuksem i windowsem na jednym dysku – jeśli dysk miał ustawione LBA windows uruchamiał się bez problemów, ale kiedy instalowałem linuksa oba systemy nie dawały się uruchomić.
    Po paru próbach wyszło na to, że dysk należało ustawić w trybie normal lub CHS.
    Oba systemy zaczęły uruchamiać się bezproblemowo.
    Teraz mam dwa dyski twarde w takiej konfiguracji jak i0cus – master z linuksem a slave z windowsem – jutro wymieniam „wnętrzności” na nowe i wystarczy, że odłączę dysk z linuksem na czas instalacji windowsa.

  • Mam problem ze startem winXP na laptopie po sformatowaniu partycji z Fedorą.Win wyczyścił ładnie partycję ale po restarcie wywala mi sie GRUB i nie wiem co moge zrobić żeby odnalazł znów windowsa. Niestety nie nagrałam windowsa na płytke,wiec boot z płyty odpada….Help

  • rootnoverify (hd0,0)+1 w grubie i winda wchodzi (jeżeli była na 1 dysku na 1 partycji <lol>

  • Niestety ale ja muszę przyznać, że próba instalacji mandrivy obok windowsa skończyła się tak, że nic się nie chciało odpalić. Nie wiem, ale jakoś windows sam nie sprawia nigdy takich problemów. Google jest ale jakoś nieprzyjazne wpisy od linuxowców, którzy robią łachę aby udzielić odpowiedzi. Jak ktoś łachę robi to nich na forum nie wchodzi. Chyba kupie sobie książkę o mandrivie to przynajmniej dowiem się czegoś bo na forach jakoś dziwny klimat jest.

  • Mała nieścisłość – skoro zrywasz naklejkę systemu to naklej też naklejkę systemu (nie dostałeś przecież naklejek Canonical Ltd to nie wiem poco graberować chcesz logo MicroShitu).

  • Taki jeden od ubuntu 07 lutego 2009 19:30

    Hej!
    Jak chcesz naklejkę z win xp to mogę Ci podesłać – w zamian za ubuntu. Właśnie zainstalowałem ubuntu na starym lapku przez PXE (bo nie ma napędu cd, ani stacji dyskietek) – i zerwałem z niego nalepkę xp.
    Jutro zamierzam zainstalować ubuntu na swojej kosiarce do trawy (bo wiosna niedługo), a pojutrze na czajniku.
    W każdym razie życzę powodzenia!

  • Proszę, przestańcie trollować już. Wpis sprzed ponad dwóch lat, ubunciak już dawano użytkowany na nowym sprzęcie, a tutaj cały czas flame…

Dodaj komentarz

Formatowanie Textile Lite włączone.
kod

Podgląd:

code & design - wzs ©
Engine powered by Jogger