Jakiś czas temu doszedłem do tego ciekawego stwierdzenia.
Przecież to właśnie zestaw używanych na codzień programów wpływa na komfort jak i wydajność pracy.
Czego ja, swiadomy użytkownik Windowsa używam?:
Jak widać dużą wagę przykłądam do funkcjonalności i szybkości działania. Większość z nich zawiera mechanizmy obsługi różnego rodzaju wtyczek i dodatków (przoduje Konnekt, Firefox i Foobar) co daje praktycznie nieograniczone możliwości. Przedstawiłem głównie programy, przydatne na codzień. Nie wspomniałem tu o wszelkich przyśpieszaczach i upiękniaczach systemu, narzędziach dla programistów bo to inna kwestia, którą być może zajmę się już wkrótce.
Ciekaw jestem czy moje preferencje dot. programów pokrywają się z waszymi :)
Życie online
Na Antywebie ostatnio poruszono temat webowych systemów operacyjnych. Przypomniało mi to, że jakiś czas temu również pisałem o systemie w przeglądarce i od tamtego czasu moje przekonanie tylko się utwierdziło.
Dosyć się pokrywają, idąc twoim tropem to:
Firefox(Opera nie :) ), Miranda, Foobar, AllPlayer, IrfanView, kED, Foxit, 7zip i OO :)
U mnie jest to (w zalezności od czestotliwości używania) Opera, Winamp, Notepad2, Konnekt, Psi, ulead Photoimpact.
Do pdf – free eXPers pdf reader. Jako odtwarzacz filmów to zwykle sub-edit player lub media player classic (odtwarza wszystko) Jakoś allplayerem.. hmm. chyba gardzę.
Pod linuksem zaś: opera, do muzyki banshee, edytor html to byle jaki edytor tekstowy (bo w linuksie praktycznie wszystkie mają podświetlanie składni), psi, kadu, gimp.
Skoro stanowcze nie dla M$ to dlaczego Windows? ;)
Nie dla M$ w dziedzinie pakietów biurowych…
A WinXP używam bo po prostu udał się Microsoftowi… Poza tym nie mogę Ubuntu zainstalować :)
Ale nie narzekam- dla mnie teraz ważniejszy jest odpowiedni dobor programów, a nie samego OS’a.
Chociaż... ostrzę zęby na Mac’a :)
U mnie Opera (Firefox ssie i jej do pięt nie dorasta nawet z 15 pluginami), Psi dailies, iTunes (genialny w prostocie i działaniu), VLC do filmów, IrfanView, Total Commander, powoli się przekonuję do Open Office.
U mnie: XnView (zamiast IrfanView), TotalCommander z ZIPem (zamiast 7zip). No i SubEdit zamiast AllPlayera. Do rozpakowywania archiwów ExtractNow. Reszta „be zet”.
Opera, Gajim, Foobar, SubEdit, XnView, Notepad++, Izarc. Tak bylo na windowsie.
Pod Linuksem wciaz szukam czegos wzamian za Foobara, SubEdita i XnView co by mi pasowalo na tyle, bym nie plakala za tymi 3ma :)
Nie wiem dlaczego ta plujecie na MS Office. Na prawdę nie ma pakietu, który mógłby go zastąpić we wszystkich zastosowaniach, a jeżeli ktoś powie że takowy istnieje to jestem pewnien że nawet z połowy opcji Office’a nie korzystał.
U mnie jest to tak:
Opera
AQQ (bo łatwe w konfiguracji, kiedyś Miranda, ale miałem już dość szukania pluginów…)
Winamp
Subedit
ACDsee
PSPad
Foxit Reader
7Zip (w Operze nie działa podgląd plików html z archiwów, jakbym miał $$$ to kupiłbym WinRara)